Premier Mateusz Morawiecki poinformował po posiedzeniu rządu, że Rada Ministrów postanowiła wystąpić do prezydenta o wprowadzenie stanu wyjątkowego na 30 dni w przygranicznym pasie, czyli w części województwa podlaskiego i lubelskiego. - oświadczył we wtorek Andrzej Duda.
W środę rano w Usnarzu Górnym, gdzie jeszcze kilka dni temu na niewielkim placu przed remizą parkowało ponad 20 samochodów, w tym busy i kampery, stało kilka aut. Wyludniło sią również "miasteczko namiotowe" utworzone przez aktywistów i wolontariuszy, w odległości kilkuset metrów od granicy. Przed godziną 8:00 było w nim kilkanaście osób.
"Tak blisko ludzi, którzy potrzebują pomocy, jak to tylko możliwe"
Piotr Bystrianin z Fundacji Ocalenie zapewnił, że jeżeli jej przedstawiciele zostaną, to to zrobią. - oznajmił.
Podkreślił, że fundacja działa w granicach prawa. - – wskazał.
"Dwie nowe twarze"
Rzecznik Straży Granicznej ppor. Anna Michalska poinformowała, że w obozowisku znajdującym się po białoruskiej stronie "funkcjonariusze naliczyli wczoraj 26 osób". Przyznała, że podaje jedynie informacje pochodzące z obserwacji prowadzonej przez SG. - - dodała.
Powiedziała, że białoruscy funkcjonariusze przekazują cudzoziemcom żywność.
Michalska podała, że we wtorek Straż Graniczna odnotowała 115 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Zatrzymaliśmy 22 osoby, w tym 11 obywateli Iraku, 10 obywateli Syrii i jednego obywatela Somalii. Wczoraj również zatrzymaliśmy jednego obywatela Polski za pomocnictwo w nielegalnym przekroczeniu granicy.
Michalska wyjaśniła, że ewentualne wprowadzenie stanu wyjątkowego nic nie zmieni w działaniach Straży Granicznej. - Będziemy dalej zapobiegali nielegalnemu przekraczaniu granicy - oznajmiła.