Dziennik Gazeta Prawana logo

Przeczytaj, jak ustrzec się dioksyn

8 grudnia 2008, 15:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Po zjedzeniu skażonego kotleta nie umrzemy - uspokaja prof. Anna Brzozowska ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie po tym, jak do Polski trafił ładunek mięsa z dioksynami. Ale to nie znaczy, że nic nam nie grozi. "Dioksyny odkładają się w organizmie latami. Skumulowane powodują raka" - mówi DZIENNIKOWI.


PROF. ANNA BRZOZOWSKA*: Na pewno pan nie umrze, nie dostanie pan też wyprysków na skórze, takich jak podtruty dioksyną prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. Do takich objawów trzeba, by ktoś celowo dosypał syntetycznie oczyszczoną dioksynę do pożywienia. Ale mimo to odradzam jedzenie jakiegokolwiek pożywienia, w którym dawki dioksyny są podwyższone. To podstępna i groźna substancja.


Przede wszystkim odkładają się w organizmie latami, a skumulowane powodują raka. Atakują też układ hormonalny, szczególnie hormony odpowiedzialne za rozrodczość. Kobietom utrudniają zajście w ciążę, mężczyznom zakłócają zdolność zapłodnienia. Potrafią też przenikać przez łożysko, są szczególnie groźne dla płodu.


Bagatelizować zagadnienia nie można, ale powodów do paniki też nie ma. Są sposoby znacznie ograniczające ryzyko. Trzeba wystrzegać się tzw. podrobów, wątróbek, bo tam odkłada się w organizmach zwierząt dioksyna z pasz. Gdy zwierzę je skażoną paszę przez długi czas, taka wątróbka może stać się dioksynową bombą. Ta substancja odkłada się też w tkance tłuszczowej, widocznej w wędlinach gołym okiem. Wystarczy odciąć tłuste, zjeść chude.


Nie. Ta substancja nie przenosi się z produktu na produkt, nie wycieka, nie brudzi. Nie trzeba niczego dezynfekować, czyścić.

* Prof. Anna Brzozowska jest kierownikiem Katedry Żywienia Człowieka Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj