Nikt już nie zakuje kobiet w kajdanki, poprawić ma się też komfort pomieszczeń, w których zatrzymani na amerykańskich lotniskach Polacy oczekują na deportację. Takie obietnice złożyli polskiemu resortowi spraw zagranicznych przedstawiciele ambasady USA. Zmiany są efektem bulwersujących przypadków złego traktowania Polaków przez służby imigracyjne.
Amerykanie zapewnili, że - poza przypadkami zagrożenia bezpieczeństwa - .
Wszyscy, którym odmówiono prawa wjazdu na terytorium USA, . Teraz mają być trzymani w bardziej komfortowych pomieszczeniach, wyposażonych w bufet oraz kabiny telefoniczne.
Polskiemu Ministerstwu Spraw Zagranicznych to jednak nie wystarcza - .
Decyzje Amerykanów mają związek z niedawno ujawnionymi przez media szokującymi przypadkami zakuwania w kajdanki i poddawania rewizjom starszych, nawet 80-letnich Polek na lotniskach w Nowym Jorku i Chicago. Pisał o nich także DZIENNIK.
Przedstawiciele amerykańskego Departamentu Stanu zobowiązali się wówczas do wprowadzenia rozwiązań, dzięki którym zawracani z lotnisk Polacy będą lepiej traktowani.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl