Gdy pijany 20-letni mieszkaniec Gdyni zgubił telefon, wpadł na genialny - jego zdaniem - pomysł. Chciał, by komórkę znaleźli policjanci. Dlatego doniósł im, że padł ofiarą rozboju. Za fałszywe zeznania grożą mu nawet trzy lata więzienia.
Mężczyzna próbował przekonać policjantów z komisariatu na Wzgórzu Świętego Maksymiliana w Gdyni, że napadło go dwóch mężczyzn. Bandyci mieli zabrać mu telefon.
. Odkryli, że 20-latek pił alkohol z grupą swoich znajomych na plaży w Orłowie. Gdy zorientował się, że zgubił telefon, chciał, by poszukiwaniami zajęła się policja.
Teraz za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie i składanie fałszywych zeznań mężczyźnie grozi kara do trzech lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane