Dziennik Gazeta Prawana logo

Protest na dachu Tesco w obronie ryb

13 lipca 2009, 17:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Wyprzedaż zagrożonych gatunków" - taki transparent rozwinięto z dachu supermarketu Tesco. Zrobili to aktywiści Greenpeace, by zaprotestować przeciwko sprzedaży w sklepach tej sieci wymierających gatunków ryb. Protest trwał pół godziny. Przerwali go ochroniarze. Tylko oni wyszli ze sklepu do protestujących.

"Mimo, że łowiska w ocenach są w dramatycznej sytuacji, na półkach supermarketów można kupić , które powinny być jak najszybciej wycofane ze sprzedaży" - powiedziała Magdalena Figura z . Dodała, że na półkach Tesco jest dziesięć rodzajów takich ryb, np. tuńczyk żółtopłewy, halibut atlantycki, morszczuk, karmazyn pospolity, łosoś atlantycki.

Podobne ryby można znaleźć w supermarketach innych sieci. Ale to Tesco - według ekologów - w ogóle nie chce o tym rozmawiać. "Tym happeningiem " - tłumaczy Figura.

Prawo nie zabrania sprzedaży ryb z listy zagrożonych gatunków stworzonej przez Greenpeace. Ale organizacja twierdzi, że ich "odłów bądź hodowla jest destrukcyjna dla środowiska."

Kierownictwo sklepu nie wyszło do protestujących. . Sklep jednak zobowiązał się, że ustosunkuje się do zarzutów ekologów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj