Dziennik Gazeta Prawana logo

Funkcjonariusze SG przekroczyli uprawnienia w Usnarzu Górnym? Sprawę bada prokuratura

16 stycznia 2024, 14:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Usnarz Górny. Funkcjonariusze Straży Granicznej
Usnarz Górny. Funkcjonariusze Straży Granicznej/Agencja Wyborcza.pl
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy Straży Granicznej w Usnarzu Górnym w woj. podlaskim. O miejscowości zrobiło się głośno w sierpniu 2021 roku, gdy w jej pobliżu po stronie białoruskiej przez dłuższy czas koczowała grupa imigrantów z Afganistanu i Iraku.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Szymon Banna przekazał, że postępowanie zostało wszczęte zgodnie z decyzją Sądu Rejonowego w Sokółce, który uchylił wydane w tej sprawie postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania przygotowawczego.

Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy Straży Granicznej w Usnarzu Górnym prowadzi Wydział Wojskowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Grupa cudzoziemców przy granicy

Do wydarzeń, których dotyczy śledztwo, doszło prawie trzy lata temu, w pierwszych miesiącach kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. W sierpniu 2021 roku media obiegła informacja o grupie cudzoziemców koczującej po stronie białoruskiej tuż przy granicy z Polską na wysokości Usnarza Górnego k. Krynek na Podlasiu. Przejście do Polski uniemożliwiała im Straż Graniczna, a za koczowiskiem stały służby białoruskie.

Do Usnarza Górnego w kolejnych dniach - do czasu wprowadzenia we wrześniu 2021 roku stanu wyjątkowego w przygranicznych miejscowościach - przyjeżdżali dziennikarze, aktywiści i politycy opozycji. Domagano się m.in. dopuszczenia cudzoziemców do procedur uchodźczych w Polsce. Ówczesny rząd podkreślał m.in., że nie może pozwolić na nielegalną migrację i przekonywał, że cudzoziemcy na Białorusi przebywają legalnie.

SG informowała, że zwracała się do Białorusinów, aby zabrali grupę spod granicy. SG przekazywała też, że cudzoziemcy w grupie rotują oraz że Białorusini dostarczają im regularnie posiłki i porozumiewają się z nimi po rosyjsku. Koczowisko było utrzymywane w tym miejscu do października 2021 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj