Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokurator wniosła o oddalenie apelacji ws. zabójcy prezydenta Gdańska

18 stycznia 2024, 13:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stefan Wilmont
Oskarżony Stefan Wilmont na sali rozpraw Sądu Apelacyjnego w Gdańsku/PAP
Prokurator Agnieszka Nickel-Rogowska domagała się przed sądem oddalenia apelacji obrońcy Stefana Wilmonta skazanego na dożywotnie więzienie za zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Jej zdaniem oskarżony nie zasługuje na nadzwyczajne złagodzenie kary - mówiła podczas mowy końcowej prokurator.

Stefan Wilmont został doprowadzony do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z pobliskiego aresztu śledczego. W czwartek sędzia Włodzimierz Brazewicz otworzył odwoławczy przewód sądowy.

Z uwagi na charakter zbrodni sąd pierwszej instancji wyraził zgodę na publikację danych osobowych. Podczas czwartkowej rozprawy Wilmont podtrzymał wcześniejszą opinię i wyraził zgodę na podanie danych i jego wizerunku.

Sąd po krótkiej naradzie nie uwzględnił wniosków obrony o dodatkowe dowody wz. z opiniami psychiatrycznymi, które były zebrane podczas postępowania w tej sprawie.

Kara powinna być złagodzona?

Obrońca oskarżonego Damian Witt w mowie końcowej wskazywał, że kara wobec oskarżonego powinna być nadzwyczajnie złagodzona z uwagi na jego zdrowie psychiczne (sąd nie wyraził zgody na ujawnianie danych dotyczących szczegółów zdrowia oskarżonego - dop. PAP).

Prokurator Agnieszka Nickel-Rogowska wniosła w końcowej mowie o oddalenie apelacji obrońcy. Jej zdaniem oskarżony nie zasługuje na nadzwyczajne złagodzenie kary. Prokurator tłumaczyła, że zagrażał i może nadal zagrażać społeczeństwu.

W marcu 2023 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku zdecydował, że m.in. z uwagi na publiczny charakter zbrodni i zainteresowanie sprawą opinii publicznej, można upublicznić dane i wizerunek Stefana Wilmonta. Sam oskarżony też domagał się ujawnienia swoich danych.

uczestnicy-procesu-na-sali-rozpraw-sadu-apelacyjnego-w-gdansku-ruszyl-proces-apelacyjny-stefana-w-38061560.jpg
proces/Andrzej Jackowski

Kara dożywotniego więzienia

Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał Wilmonta za winnego zabójstwa Pawła Adamowicza, a także ataku i gróźb wobec konferansjera, za co otrzymał karę łączną dożywotniego pozbawienia wolności.

Jednocześnie sąd uznał, że o przedterminowe zwolnienie będzie mógł się starać po 40 latach przebywania w odosobnieniu. Według sądu, powinien wyrok odbywać w systemie terapeutycznym – podjąć terapię i działania resocjalizacyjne. Jednocześnie został skazany na 10 lat pozbawienia praw publicznych.

Zabójstwo Adamowicza

Do zbrodni doszło 13 stycznia 2019 r. w Gdańsku podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku na Starym Mieście na oczach uczestników i milionów telewidzów.

Podczas odpalania zimnych ogni "Światełka do nieba" wówczas 27-letni Stefan Wilmont wbiegł na scenę i kilkukrotnie pchnął nożem prezydenta Pawła Adamowicza.

Apelację od wyroku wywiódł obrońca oskarżonego. Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych wywiódł zażalenie na uzasadnienie wyroku sądu I instancji.

Wyrok zostanie ogłoszony 23 stycznia br.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj