Dziennik Gazeta Prawana logo

Skandal na planie programu. "Kot był już blisko przejścia za Tęczowy Most"

29 marca 2024, 16:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kot, łapki
Kot był w stanie agonalnym/ShutterStock
Fundacja Serce dla Zwierząt poinformowała o skandalicznej sytuacji, do jakiej doszło na planie programu "Nasz Nowy Dom". Podczas nagrywania jednego z odcinków w Lublinie ekipa miała nie zareagować na kota, który w remontowanym mieszkaniu znajdował się w stanie agonalnym.

Sprawę nagłośnił Super Express. Zaniedbany kot miał pojawić się w odcinku nagrywanego zimą. Emisja miała z kolei miejsce w marcu tego roku. Ekipa w czasie nagrywania programu publikowała w mediach społecznościowych zdjęcia, na których widać było kota rodziny, u której przeprowadzany był remont.

Internauci pytali o kota, dostali zdawkową odpowiedź

Kot zwrócił uwagę czujnych internautów, którzy zaalarmowali Fundację Serce dla Zwierząt z Lublina. Wcześniej pod postami na oficjalnym profilu "Nasz Nowy Dom" w mediach społecznościowych pojawiały się komentarze zmartwionych widzów programu z pytaniami, co dzieje się z kotem.

"Cierpi na nosówkę i choć jest leczony przez rodzinę, jego rokowania są niestety bardzo złe. Ale cieszymy się, że choć w małym stopniu mogliśmy poprawić jego życie. Dziękujemy, że jesteście czujni i że Wam zależy" - odpowiedziano.

Fundacja zabrała głos. "Był blisko przejścia za Tęczowy Most"

Zdawkowy komunikat i informację w nim zawartą zdementowała jednak szybko Fundacja Serce dla Zwierząt w Warszawie, gdzie trafił zwierzak z Lublina.

"Serio? Rodzina leczy kota? Kot trafił do nas w agonalnym stanie, jeszcze w trakcie nagrywania programu. Jesteśmy zdruzgotani, zniesmaczeni tym, jak traktujecie zwierzęta. Radosne nagrywanie materiału w roli głównej z kotem, któremu leci krwista wydzielina z nosa i ledwo oddycha. Fajna zabawa, prawda? Ile kosztowałby weterynarz, ile zajęłoby czasu znalezienie pomocy dla niego? Polsat, tak duża stacja, i nawet nie umiecie zachować pozorów. Nawalił zapewne dział marketingu/PR-u, wrzucając post z kotem, ale dzięki temu wyszła na jaw obłuda, z jaką działacie. A »ten kot« miał imię... Nazywa się Karolek. U nas w końcu dowiedział się, czym jest społeczeństwo. Karolek jest nadal w trakcie leczenia, pomimo że był już blisko przejścia za Tęczowy Most" - napisali przedstawiciele fundacji.

W zbiórce, która została utworzona na pomoc kotu możemy przeczytać, że ten był "brudny, skołtuniony, wychudzony, niewykastrowany, pełen pcheł i kleszczy. Do tego niemiłosiernie głodny".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj