Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd każe powiesić antypolskie plakaty?

10 września 2009, 13:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
plakaty
plakaty/Inne
Choć antypolskie plakaty Narodowodemokratycznej Partii Niemiec zniknęły z ulic Loecknitz przy granicy z Polską, niewykluczone, że jeszcze powrócą. I to w majestacie prawa. Neonaziści bowiem oddali sprawę zerwanych plakatów do sądu. Bo ani policja, ani prokuratura nie widziała w nich niczego złego.

Sprawa plakatów jest w rękach . Organa ścigania uznały, że plakaty nie podjudzają do nienawiści przeciwko Polakom, ale inaczej sądzili Niemcy i Polacy, którzy musieli oglądać propagandę neonazistowskiej NPD. Hasła zawisły w przygranicznym mieście w przeddzień 70. rocznicy napaści hitlerowskiej na Polskę.

Wobec bezczynności policji i prokuratury to oni wzięli sprawę w swoje ręce. Najpierw na plakatach pojawiły się dopiski "przeczytaj książkę do historii lub zapytaj dziadków jak było naprawdę”. W końcu do pracy wzięli się też . Zdjęli plakaty po interwencji Lorenza Caffiera, ministra spraw wewnętrznych landu Meklemburgia Pomorze Przednie.

Ale, jak pisze "Głos Szczeciński", neonaziści nie złożyli broni i walkę o plakaty przenieśli do sądu. Czy nakaże on urzędnikom z powrotem zawiesić plakaty, powinniści dowiedzieć się jeszcze w tym tygodniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj