Auta nauki jazdy niektórych kierowców mocno irytują. Ten z Białegostoku wykazał się wyjątkową niecierpliwością. Chcąc wyprzedzić "elkę", złamał przepisy. Miał pecha, bo znajdująca się w aucie kamera nagrała jego "wyczyn".
Jadąca prawym pasem ruchu "elka" dojeżdża do przejścia dla pieszych, przy którym - dla bezpieczeństwa przechodzących - wybudowano wysepkę. Umieszczony na wysepce W pewnym momencie kamera umieszczona w aucie WORD wychwytuje kierowcę fiata punto, któremu tak bardzo się spieszy, że nie zważając na bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego decyduje się na złamanie przepisów. Mężczyzna wyprzedza "elkę" lewą stroną.
Na szczęście nikt nie przechodzi w tym czasie przez przejście dla pieszych. W innym przypadku doszłoby do tragedii. Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych grozi mandatem w wysokości 200 złotych i dziewięcioma punktami karnymi. Złamanie nakazu jazdy z prawej strony to 250 złotych mandatu i pięć punktów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|