Dziennik Gazeta Prawana logo

Rozbił auto za dwa miliony i uciekł ferrari

20 września 2009, 18:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To były szaleńcze wyścigi. Warszawską Wisłostradą ścigały się sportowe warte majątek samochody: mercedes SLR McLaren i ferrari. Nagle kierowca mercedesa uderzył w jadącego obok opla, skosił barierki między jezdniami i staranował inne auto. Potem zabrał z wraka dziecko i uciekł ferrari.

23-letni kierowca mercedesa . O godzinie 17, trzy godziny po zdarzeniu, wrócił na miejsce wypadku i oddał się w ręce policji. Został przesłuchany. Drogówka zapewnia, że był trzeźwy i miał prawo jazdy.

Nie wiadomo, czy dziecko, które 23-latek odwiózł do szpitala, jest ranne. Obrażenia na pewno odniosło z samochodu staranowanego przez mercedesa. W sumie w karambolu uczestniczyły cztery samochody. Najmocniej ucierpiał luksusowy . To auto warte grubo ponad .

Jak ustaliła TVN Warszawa, młody mężczyzna ścigał się z bratem.

W sobotę oba auta widziano w innej części Warszawy. Jechały równie szybko, co w niedzielę. A przed wypadkiem mercedes mógł mieć na liczniku nawet . Szaleniec nie cieszył się nim długo - kilka dni temu odebrał go z salonu. Ferrari jest również nowe.

Po karambolu na Wisłostradzie utworzyły się gigantyczne korki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj