O samym aresztowaniu wiadomo bardzo niewiele. Jedyne, co jest pewne, to że . Reżyser wciąż jest w tamtejszym areszcie.
Sytuacją Romana Polańskiego . "Nawiązaliśmy kontakt z policją w Zurychu, która powiedziała nam, że sprawą pana Polańskiego zajmuje się Federalne Biuro Sprawiedliwości" - powiedziała w rozmowie z RMF Jolanta Chojecka. Przyznała, że będzie się starała spotkać z reżyserem.
Polański przyjechał do tego miasta na festiwal filmowy, na którym miał odebrać nagrodę za całokształt twórczości. "Z " zatrzymanie Polańskiego przyjęła dyrekcja Festiwalu Filmowego w Zurychu. W specjalnym komunikacie ogłosiła, że zaplanowana na dziś wieczór uroczystość wręczenia mu nagrody zostanie przeniesiona na inny "nieokreślony termin w przyszłości".
>>> Czytaj więcej: "Zatrzymanie Polańskiego to miał być show"
Z drugiej strony nie odwołano przeglądu po tytułem "A Tribute to Roman Polański". Ma to być, jak głosi komunikat - okazja do oraz podziwu dla jego pracy.
W szoku jest także wieloletni przyjaciel Polańskiego i były producent jego filmów, . Tłumaczy, że i nigdy nic takiego nie miało miejsca. Polański . "Roman często zapraszał mnie też do Szwajcarii" - zaakcentował Gutowski. Nie wiadomo, dlaczego Polańskiego zatrzymano akurat teraz.
Zatrzymanie Polańskiego ma związek ze . Wtedy reżysera oskarżono o uprawianie seksu z . Miało do tego dojść, gdy Polański robił jej zdjęcia, które potem miały trafić do magazynu "Vogue".
Wszystko działo się w domu Jacka Nicholsona. Według prokuratorów, Polański tabletkami nasennymi i szampanem, a potem zgwałcił. Obrona przyznała, że , ale przekonywała, że stało się to . Próbowano nawet udowodnić, że wszystko zaaranżowała jej matka, która chciała w ten sposób zyskać rozgłos.
>>> Czytaj także: Polański nie będzie zwolniony z zarzutów
Sprawa zakończyła się . Od tego czasu reżyser nie był w Stanach Zjednoczonych - nawet na oscarowej gali w 2003 roku, kiedy dostał nagrodę za film "Pianista". Był też ścigany przez amerykańską policję.
Obrońcy Polańskiego wiele razy . Powoływali się m.in. na film dokumentalny "Roman Polański. Pożądany i poszukiwany" Mariny Zenowich. Reżyserka udowodniła w nim, że sędzia prowadzący sprawę w 1978 roku nie przestrzegał procedur sądowych.
>>> Czytaj więcej: Polański ma dość bycia gwałcicielem
Jednak w maju . Tłumaczył, że proces nie może być kontynuowany bez obecności Polańskiego. Reżyser nie zamierzał jednak wybuerać się za ocean w obawie przed natychmiastowym aresztowaniem.
O uniewinnienie Polańskiego wiele razy . Jak zaznaczała w wypowiedziach publicznych, powrót do sprawy sprzed lat zakłóca spokój jej i jej rodziny, a 45-letnia dziś ofiara za wystarczającą karę uważa wygnanie reżysera z USA.