Jak czytamy, oś polsko-niemiecka była w ostatnich latach ważnym elementem europejskiej polityki. Berlin mógł liczyć na Warszawę, Warszawa na Berlin. Ale po przejęciu władzy w Polsce przez partię "wiecznego zrzędy" Jarosława Kaczyńskiego sytuacja się odwróciła. Warszawa będzie dla Merkel problemem, a wschód Europy może zjednoczyć się przeciwko Niemcom.

Autor tekstu pisze, że trzeba teraz zachować spokój i rozsądek, aby nie zaszkodzić Europie. Zamiast straszyć obcięciem unijnych funduszy, Berlin będzie musiał wyciągnąć rękę ku wschodowi. W kalendarzu Angeli Merkel powinien szybko znaleźć się czas na spotkanie z "nadpremierem" Jarosławem Kaczyńskim. Bo kto rozmawia ten się nie bije, a czasem wychodzi z tego nawet dobry kompromis - czytamy w "Handelsblatt".