Wagon pasażerski, Polska 2012...

Jak to w pociągu, czytałem. Posłuchałem mp3. Powyglądałem przez okno. W końcu przemówiłem do siedzącej naprzeciwko kobietki: „A cóż robi sama taka ładna dziewczyna w takim ślicznym wdzianku...?”. „Zjeżdżaj” - odburknęła.

Zirytowany nacisnąłem guzik „Przyjazne Państwo - one”. Nie minęły trzy minuty i umiechnęła się do mnie Wioletta (95-60-110) „W czym mogę pomóc?". Reklama: „Dla pasażerów 1. klasy dzisiaj za połowę stawki” dodała mi odwagi. Pokazałem język pannie niedotykalskiej i odszedłem z Wiolettą w stronę Przyjaznych Wagonów. Po drodze zamówiłem szampana w Warsie. „Dobrze, że już wolno” – zachichotała Wiola.