Wprawdzie kryzys gospodarczy może mocno osłabić pozycję Donalda Tuska, ale wszystko przed nami. . Oczywiście jeśli za rok będą się utrzymywały bardzo niedobre sondaże dla obecnego prezydenta, to wybory te mogą być dla niego ogromnym upokorzeniem. Wtedy PiS będzie musiało znaleźć wyjście awaryjne i np. powiedzieć, że rację miał Palikot mówiąc, że prezydent jest trochę chory. Ale jak na dziś, wierzę tylko w wariant reelekcji.
. Od prezydenta powinniśmy oczekiwać rozsądku, zdolności do kompromisu, dobrej znajomości języków obcych - przynajmniej angielskiego, który pozwoli mu porozumieć się z innymi przywódcami w cztery oczy oraz by nasz przedstawiciel dobrze wyglądał. Nie da się ukryć, że dzisiejsi liderzy nie spełniają tych wymagań. . Wydaje się też, że kolejne wybory potwierdzą tę niedobrą regułę.