Sikorski, mając obok siebie najważniejsze osoby na świecie, znalazł czas, aby wyzłośliwiać się i atakować Jarosława Kaczyńskiego - mówił w "Jeden na jeden" na antenie TVN24 Joachim Brudziński. Przypomniał, że gdy Sikorski był szefem MON w rządzie Jarosława Kaczyńskiego ostro kpił z Donalda Tuska i absorbował swoją osobą w sposób nieprzyzwoity. Dodał jednak, że prezes PiS poznał się na ministrze i szybko się go pozbył.

Tłumacząc nieobecność prezesa na uroczystościach wyjaśnił, że Jarosław Kaczyński trafił do szpitala. Było to na tyle poważne, że wymagało badań i hospitalizacji prezesa Kaczyńskiego - wyjaśnił. Nie chciał jednak zdradzić szczegółów. To kwestie zdrowotne, osobiste, dajmy więc spokój. To nic na tyle poważnego, żeby poświęcać temu zbyt wiele czasu i uwagi - powiedział.

Nawiązując do wizyty Obamy, Brudziński uznał, że prezydent Stanów Zjednoczonych potwierdził politykę Lecha Kaczyńskiego. Dziękuję Obamie, że potwierdził to, co jest istotą bezpieczeństwa tej części świata. Teraz Obama przypomina słowa Lecha Kaczyńskiego z Tbilisi, że nie może być zgody na podział Europy, na strefy wpływów - dodał.

ZOBACZ TAKŻE: Sikorski atakuje Kaczyńskiego za bojkot. "Prezes PiS jest w szpitalu">>>