Jeśli media i sam Donald Tusk chcą zrobić z gestu, który ma po prostu zapobiec rozprzestrzenianiu się kłamstwa, wielkie pojednanie i wybaczenie Donaldowi Tuskowi, że przez siedem lat... Jak mu wybaczyć, że Polacy mają pracować do 67 roku życia, że jest wielkie bezrobocie, że Polacy wyjeżdżają za granicę, że Polska się nie rozwija tak jakby mogła. Panie redaktorze - nie ma wybaczenia dla takich grzechów - mówił w "Kontrwywiadzie" Adam Hofman.

Apelował, żeby nie zmuszać PiS do polityki miłości, bo - jak stwierdził - jest ona fałszywa, spór jest w polityce cechą immanentną.

Hofman skupił się na krytykowaniu nowej premier Ewy Kopacz.

 - Ja powiem jeszcze więcej, ja jestem załamany Ewą Kopacz. Znaczy to, te banialuki, te trywializmy, komunały, które się sączą z ekranu, z mównicy to jest poziom, który w polityce, poziom polityczny, żeby było jasne nie ludzki. Żeby było jasne ja nie odbieram jej żadnych cech, ja jej tylko mówię: poziom polityczny, który reprezentuje jest nie na te czasy, nie na te wyzwania, nie na te zagrożenia - powiedział Hofman.

Zarzucił Kopacz, że kłamie na mównicy, mówiąc ze to Jarosław Kaczyński nienawidzi Tuska. A wszyscy wiedzą, że nienawiść w 2005 roku po przegranej w wyborach rozpoczął wobec prezydenta Donald Tusk i po drugie kłamie w kategorii nienawiść przykładając do polityki. Panie redaktorze, i pan i ja wiemy, że kategoria nienawiści i emocji... - mówił Hofman.