"Język angielski Donalda Tuska jest chwiejny, a jego francuski w ogóle nie istnieje" - tak o przyszłym prezydencie Unii Europejskiej pisze zagraniczna prasa. Dziennikarzom udało się ustalić, gdzie skrył się Donald Tusk, który od kilku dni jakby zapadł się pod ziemię. Wytropili go na Malcie.
Donald Tusk na Malcie przechodzi intensywny kurs języka angielskiego sfinansowany przez Unię Europejską podaje maltański "The Independent". Na każde szkolenie, w tym także naukę języka, każdemu wysoko postawionemu urzędnikowi Unii Europejskiej przysługuje niemała kwota 21 tysięcy euro.
Dobrze by było, gdyby były polski premier podszlifował - a raczej zdobył podstawy - francuskiego, którym zupełnie nie włada - zauważa brytyjski dziennik, podkreślając jednocześnie, że na szczęście w strukturach UE większą uwagę zwraca się na umiejętności polityczne niż na zdolności lingwistyczne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media