Gilowska: Mam poważne problemy z sercem
To problemy z sercem są powodem rezygnacji Zyty Gilowskiej z mandatu posła. Potwierdziła to sama była minister. "To komplikacje po operacji kardiochirurgicznej, o których dowiedziałam się w listopadzie" - wyznała przed kamerami. Nie wykluczyła, że będzie się musiała poddać kolejnemu zabiegowi. I choć, jak sama mówi, trudno jej było podjąć decyzję o rezygnacji, musiała to zrobić.
- Zyta Gilowska wraca do polityki
- Gilowska: Nie mamy euro przez rząd Tuska
- "Tusk nie jest naiwną dzieweczką"
- Gilowska odchodzi z polityki przez chorobę
- Gilowska jest chora, ale w Sejmie zostaje
- Zyta Gilowska na wicemarszałka Sejmu
- Babcia Zyta na wakacjach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gilowska twierdzi, że nie chciała wprowadzać w błąd swoich wyborców, ale stan jej zdrowia jest na tyle poważny, że nie może pracować jako poseł. Zresztą z Sejmu zniknęła już pod koniec grudnia.
Ale - przynajmniej na razie - była minister nie ogłasza odejścia na stałe z polityki, choć to rozważa. Deklaruje, że będzie współpracować z PiS-em.
Drugim powodem rezygnacji Gilowskiej był stan zdrowia jej matki.
W październikowych wyborach Zyta Gilowska o mandat walczyła w Wielkopolsce. Na liście PiS dostała najwięcej głosów - ponad 50 tysięcy. Postanowienie o wygaśnięciu jej mandatu wydaje marszałek Sejmu. Bronisław Komorowski powinien to zrobić po powrocie z Litwy.
Teraz jej miejsce zajmie kandydat PiS, który nie wszedł do Sejmu, ale zdobył wśród pozostałych na liście największą liczbę głosów. To Jan Filip Libicki, na kórego głosowało ponad 9 tysięcy wyborców.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!