Dziennik Gazeta Prawana logo

Urodzinowa deklaracja Unii podpisana

12 października 2007, 16:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wspólnota świętuje swoje półwiecze. Kanclerz Niemiec i szefowie Unii Europejskiej podpisali Deklarację Berlińską. Ten dokument uświetnia 50. urodziny Unii i co ważne - wytycza jej cele na najbliższe lata. Czy pomoże skłóconej wewnętrznie Wspólnocie? Trudno w to uwierzyć.

"To była krótka noc" - żartował prezydent Lech Kaczyński, witając się z Angelą Merkel na progu berlińskiego Muzeum Niemieckiej Historii. Nic dziwnego. Dziś przestawialiśmy zegarki na czas letni. A każda godzina snu w napiętym grafiku spotkań i uroczystości w Berlinie jest cenna.

Wczoraj przywódcy 27 państw i rządów krajów Unii Europejskiej uzgodnili ostateczny tekst Deklaracji Berlińskiej. Dokument ten wyznacza Unii Europejskiej cele na najbliższe lata. W ostatniej chwili dopisano zaproponowany przez Hiszpanię fragment o wspólnej walce z nielegalną imigracją. Hiszpanii szczególnie na tym zależało. Od miesięcy jest celem afrykańskich uchodźców.

Co jeszcze znajdzie się w dokumencie? Unijne plany rozwoju gospodarczego, walki z globalnym ociepleniem i biedą oraz odezwa do wszystkich krajów członkowskich o to, by porozumiały się wreszcie w sprawie eurokonstytucji.

Pod deklaracją podpisali się - Angela Merkel w imieniu obecnie przewodzących w Unii Niemiec, Jose Manuel Barosso w imieniu 27 państw członkowskich i Hans-Gert Pöttering, szef Parlamentu Europejskiego. Dokument ten jest kontynuacją podpisanych 25 marca 1957 roku Traktatów Rzymskich. Te dwie umowy, zawarte przez Francję, Niemcy Zachodnie, Włochy, Belgię, Holandię i Luksemburg, były podstawą do utworzenia Unii Europejskiej.

Jednak komentatorzy wskazują, że ogólnikowe zapisy Deklaracji Berlińskiej, wcześniejsze długie dyskusje na ich temat i fakt, że podpisy pod nią złożyło tylko troje przywódców, to dowód na istnienie dużych wewnętrznych podziałów w Unii.

Angela Merkel wielokrotnie zapowiadała, że chce, by ten dokument stał się impulsem do wspólnych prac nad konstytucją europejską. Tylko że różnic nie da się zlikwidować nawet najlepszymi deklaracjami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj