Prezydent Wenezueli przeprasza za pajaca
Hugo Chavez słynie ze swojego niewypaczonego języka. Co chwila wyzywa George'a W. Busha od diabłów. A honduraskiego kardynała przezwał imperialistycznym pajacem i papugą. Ale duchowny usłyszał to, czego prezydent USA nie usłyszy pewnie nigdy - przeprosiny.
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czym kardynał Oscar Andres Rodriguez Maradiaga wywołał wściekłość u prezydenta Wenezueli? Otóż powiedział, że w Wenezueli panuje dyktatura, a Chavez uważa się za Boga. Wtedy właśnie
prezydent tego kraju dał popis swojego oratorskiego talentu.
Koło takich obraźliwych słów nie mógł przejść obojętnie prezydent Hondurasu. Poprosił Hugo Chaveza, by ten przeprosił duchownego. I prezydent Wenezueli to zrobił. Powiedział, że jeżeli
jego słowa były obraźliwe, to prosi o wybaczenie.
Ale zaraz dodał, że duchowny powinien wykazać swą mądrość i przyznać, że się pomylił. "Skąd kardynał wie, że u nas jest dyktatura, a ja uważam się za Boga? Zapraszam go, by
do nas przyjechał i porozmawiał z ludźmi, a dowie się prawdy" - powiedział.
Mimo tej dwuznaczności przeprosin, prezydent Hondurasu Manuel Zelaya oświadczył, że jest z nich bardzo zadowolony.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!