Według ukraińskiego centrum operacji antyterrorystycznej, noc na Wschodzie minęła spokojnie. Jeszcze wczoraj w ciągu dnia notowano wiele ostrzałów ukraińskich pozycji. W nocy jednak żaden posterunek nie był ostrzeliwany. Wczoraj natomiast wiele razy atakowano pozycje ukraińskie między innymi w okolicach Debalcewa i donieckiego lotniska.

Rzecznik operacji antyterrorystycznej Władysław Selezniow podkreśla, że Ukraińcy ograniczają się do działań defensywnych i przestrzegają zawieszenia broni. Ostrzeliwują pozycje bojówkarzy tylko w odpowiedzi i tylko te, które są poza miejscowościami. Ogółem, według eksperta wojskowego Dmytra Tymczuka, w ciągu minionej doby separatyści atakowali Ukraińców ponad 50 razy, w tym 10, wykorzystując wyrzutnie Grad.

Ekspert informuje także, że dochodzi do konfliktów wśród bojówkarzy. Jest to związane z "kampanią wyborczą" w samozwańczych republikach. Na przykład oddziały podległe watażce z Gorłówki Ihorowi Bezlerowi zaatakowały sztab wyborczy "premiera" nie uznawanej Donieckiej Republiki Ludowej Ołeksandra Zacharczenki.
Dmytro Tymczuk pisze także, że do Zagłębia Donieckiego nadal przyjeżdżają dobrze wyposażeni najemnicy z Rosji. 

ZOBACZ TAKŻE: Putin pojedzie na szczyt G20. "Dojdzie do szczerego dialogu">>>