Powodem nadzwyczajnego spotkania jest wczorajszy ostrzał rakietowy Mariupola na wschodzie Ukrainy przeprowadzony przez separatystów. Zginęło co najmniej 30 osób, a około 100 zostało rannych.

O zwołanie pilnej narady zaapelowała między innymi Łotwa kierująca pracami Wspólnoty. Szefowa unijnej dyplomacji konsultuje się teraz z europejskimi stolicami.

Federica Mogherini potępiła wczorajszy atak na osiedle mieszkalne i ostrzegła Rosję przed pogorszeniem kontaktów na linii Bruksela-Moskwa. Jednak w specjalnym oświadczeniu nie ma mowy o sankcjach za eskalację konfliktu i łamanie wrześniowego porozumienia pokojowego podpisanego w Mińsku.

O zaostrzenie restrykcji apelują niektóre kraje z Europy Środkowo-Wschodniej. Dziś ten apel ponowił minister spraw zagranicznych Litwy.

CZYTAJ TAKŻE: 10 pilnych rad dla Grzegorza Schetyny. LIST OTWARTY >>>