Tysiące ludzi uciekają przed rzeką lawy
Spokój czwartkowego wieczoru na południu Kolumbii przerwał huk, od którego w oknach zatrzęsły się szyby. Galeras, wulkan przy granicy z Ekwadorem, znowu się obudził. Natychmiast władze zarządziły ewakuację ośmiu tysięcy okolicznych mieszkańców.
- Na Antarktyce wybuchł podwodny wulkan
- Wulkan może zabić pół miliona Włochów
- Lawa i kłęby dymu nad Ekwadorem
- Uaktywnił się wulkan na Islandii. "Ciśnienie lawy rośnie"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ci ludzie muszą udać się do schronów bądź stref bezpieczeństwa" - mówi sekretarz departamentu Narino Guillermo Garcia.
Ewakuowano mieszkańców najbardziej zagrożonych terenów wokół wulkanu Galeras - miasta Pasto, 920 kilometrów na południe od stolicy Bogoty, a także miejscowości Sandona, Narino, Yacuanquer, Consaca i Genoy.
Erupcja jest silna, ale nie stanowi większego zagrożenia - uspokaja Obserwatorium Wulkanologiczne w Pasto. Czterystu tysiącom mieszkańców Pasto, którzy zostali w domach, nakazano kupić czym prędzej wodę, maski gazowe i latarki.
Mierzący 4726 metry wulkan wybuchał już w latach 1992, 1993, 2004 oraz 2006. Nigdy nie stanowił wielkiego zagrożenia. Ostatnie ofiary zabrał w 1993 roku, kiedy zginęło dziewięciu ludzi.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!