Złapali szpiegów, bo Gruzini za szybko uciekli
Gruzińscy szpiedzy w Rosji i Południowej Osetii mają teraz ciężkie życie. Podczas sierpniowej wojny rosyjskie wojska zdobyły wszystkie tajne gruzińskie archiwa porzucone przez uciekającą armię. A teraz agenci urządzili polowanie na szpiegów z Tbilisi.
- KGB szpiegowało królową samowarem
- "Kreml liczy na kompromitację Gruzji"
- Wiosną znów wybuchnie wojna w Gruzji
- Rosjanie wychodzą z Gruzji
- Putin: Powieszę prezydenta Gruzji
- Telekomunikacja zachowa bunkier szpiegów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pierwszym agentem, którego dopadł osetyński kontrwywiad, jest major Timur Guchmazow z wojsk ochrony pogranicza - pisze rosyjski "Kommiersant". Wszystko przez tajne archiwa gruzińskiego ministerstwa, które wpadły w ręce rosyjskich wojsk. Gruzini nie zdążyli zniszczyć ani list z nazwiskami swych agentów, ani taśm z nagranymi spotkaniami.
Dlatego rosyjski i osetyński kontrwywiad ma bardzo łatwe zadanie. Nie trzeba prowadzić żadnych żmudnych śledztw, bo gruziński wywiad sam podarował Rosjanom swych agentów.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!