Rosyjski dygnitarz widzi w Sikorskim karła?
Radosław Sikorski nie moze liczyć na miłe słowa rosyjskich dyplomatów. Niedawno przypuścili atak, bo źle przetłumaczyli słowa szefa polskiej dyplomacji. Teraz o pomyłce nie może być mowy. Ambasador Rosji przy NATO szydzi z szefa MSZ i sugeruje, że jest "politycznym karłem".
- MSZ odpiera rosyjski atak na Sikorskiego
- NATO przygotowało plan obrony Polski
- Miller o Sikorskim: Epoka błaznów nie minęła
- Sikorski: Zburzmy Pałac Kultury jak mur
- Tusk gorszy od trzech swoich ministrów
- Sikorski: Putin w Katyniu? To dywagacje
- Sikorski: Polska nie czuje się "porzucona"
- Sikorski: Polska stała się przewidywalna
- Sikorski będzie siedział na tanim krześle
- Sikorski: Premier Belgii życzliwy Polsce
- Rosjanie przeprosili Sikorskiego
- Atakują Sikorskiego, bo go nie zrozumieli
- NATO odpłaci Rosji za atak na Polskę
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 0°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zdaniem Dmitrija Rogozina, "dziwnie zachowuje się przede wszystkim szef polskiego MSZ Sikorski, który nie zdołał przekonać kolegów, iż to właśnie on powinien zasiąść w fotelu nowego sekretarza generalnego". "Myślę, że człowiekowi jest po prostu przykro i że próbuje on teraz znaleźć jakieś nowe nisze. Ćwiczy rolę +łowczego+" - powiedział.
Rosyjski ambasador oświadczył, że Moskwa popiera pragmatyczne podejście Andresa Fogha Rasmussena, który pokonał Sikorskiego, do stosunków NATO z Rosją. "Rasmussen jest politykiem, a nie urzędnikiem. Bardzo dobrze, że tak jest. Jednak do jego nogawki przyczepiła się wielka liczba politycznych karłów, które nie dają mu szerokim krokiem iść naprzód" - powiedział.
Rosyjski dyplomata poczynił te uwagi, komentując na łamach dziennika "Izwiestija" środowe oświadczenie Sojuszu, w którym ten wyraził zaniepokojenie z powodu rosyjsko-białoruskich manewrów wojskowych, przeprowadzonych we wrześniu w pobliżu granic Polski. NATO podkreśliło, że ćwiczenia te nie pasowały do obserwowanej poprawy w stosunkach politycznych i we współpracy między Sojuszem a Rosją.
Rogozin odrzucił te zarzuty, podkreślając, że Rosja jeszcze w lipcu za pośrednictwem swojego przedstawiciela wojskowego w Brukseli przekazała NATO wszystkie niezbędne informacje na temat planowanych manewrów. "Wtedy nikt nie miał żadnych pytań. Jednak we wrześniu strona polska urządziła spektakl na ambasadorskim posiedzeniu Rady Rosja-NATO" - oznajmił ambasador.
Radosław Sikorski oświadczył 12 listopada, że rosyjskie manewry w pobliżu polskiej granicy są niepokojące. Minister wystosował w tej sprawie list do sekretarza generalnego NATO. Sikorski napisał, że Polska jest zaniepokojona ofensywnym charakterem rosyjskich manewrów. List został wystosowany przed spotkaniem ministrów spraw zagranicznych Sojuszu, do którego dojdzie w dniach 3-4 grudnia w Brukseli.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!