"Zabójca strzelił Papale prosto w czoło"
Zgon był natychmiastowy, bo morderca strzelił generałowi prosto w czoło - zapisano w akcie oskarżenia dwóch gangsterów, Andrzeja Z i Ryszarda B., którzy odpowiadają przed sądem za współudział w zabójstwie Marka Papały. Jednego z nich rozpoznała na miejscu zbrodni żona byłego szefa policji.
- Ukarać ministra za śmierć gangstera?
- Zabójca Papały zostawił ślady krwi na ulicy
- Śledczy lecą do USA walczyć o wydanie Mazura
- Szum wokół zabójstwa Papały
- Śledczy mają haka na Mazura
- Nowe dowody do ekstradycji Mazura
- Pruszków maczał palce w śmierci "Iwana"?
- "Iwan" - gangster, który chciał coś znaczyć
- Gangstera "Iwana" zabiły sterydy?
- Sensacyjne informacje FBI ws. Papały
- Kim są gangsterzy oskarżeni ws. Papały
- Proces ws. Papały. Bogucki odmawia wyjaśnień
- Sprawa Papały. Zeznania obciążają Millera
- Oskarżonemu ws. Papały nie podoba się sąd
- Nikt nie groził żonie "Iwana"
- "Mazur płakał po zabójstwie Papały"
- Zabójstwo Papały. Są pierwsi oskarżeni
- Wykrywacz kłamstw pomoże znaleźć zabójcę Papały?
- Inne zeznania Zirajewskiego o Papale
- Śmierć generała Papały pozostanie tajemnicą
- Kto ochronił zabójcę generała Papały?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czy winni śmierci generała Marka Papały zostaną wreszcie osądzeni? Przed warszawskim sądem ruszył proces gangsterów Andrzeja Z. i Ryszarda B., oskarżonych o współudział w tym zabójstwie. Na ławie oskarżonych brakuje biznesmena Edwarda Mazura, który miał zlecić to morderstwo.
W akcie oskarżenia, odczytywanym przed sądem, napisano, że śmiertelny pocisk pistoletowy kal. 7,62 mm znaleziono w aucie generała na parkingu pod jego domem. Nie odkryto zaś łuski od tego pocisku, co może oznaczać, że zabójca strzelał z rewolweru, który nie wyrzuca łusek.
Zabójca miał ciemne spodnie i taką kurtkę - co widział z okna świadek, Wietnamczyk. Ani on, ani inni świadkowie nie zauważyli jednak szczegółów pozwalających na identyfikację zabójcy. Żona Papały, Małgorzata, zapamiętała mężczyznę, który ją mijał już po strzale. W śledztwie rozpoznała w nim Ryszarda B. Jest on dziś oskarżony między innymi o obserwowanie miejsca mordu.
Prokuratorzy są przekonani, że w śmierć byłego komendanta policji jest zamieszany także Edward Mazur. Problem w tym, że amerykański sąd nie wydał zgody na ekstradycję polonijnego biznesmena.
Dlatego przed Sądem Okręgowym w Warszawie stanęli dziś tylko dwaj oskarżeni - gangsterzy Andrzej Z., pseudonim Słowik, oraz Ryszard B. Odpowiedzą za współudział w zabójstwie Marka Papały.
Procesowi towarzyszą szczególne środki bezpieczeństwa po niedawnej śmierci płatnego zabójcy Artura Zirajewskiego, który miał być świadkiem w tym procesie. Teraz jego zeznania będą tylko odczytane, a sąd oceni ich przydatność dla sprawy.
Andrzej Z., gangster z grupy pruszkowskiej, jest oskarżony o nakłanianie Zirajewskiego do zabójstwa Papały za 40 tysięcy dolarów.
"Słowik" - skazany między innymi w 2004 roku na sześć lat za założenie tego gangu i kierowanie nim - przebywa w areszcie od czasu ekstradycji z Hiszpanii w 2003 roku.
Ryszard B., inny gangster z "Pruszkowa", ma zarzut obserwowania miejsca zabójstwa Papały oraz nakłaniania w 1998 roku za 30 tysięcy dolarów Zbigniewa G. do
zabójstwa Papały. Boguckiego zatrzymano w 2001 roku w Meksyku, który wydał go Polsce. Odsiaduje już wyrok 25 lat więzienia za zabójstwo szefa gangu pruszkowskiego Andrzeja Kolikowskiego,
"Pershinga".
Akt oskarżenia wobec obu Prokuratura Apelacyjna w Warszawie skierowała do sądu w listopadzie 2009 roku. Wciąż trwa śledztwo wobec podejrzanego o zlecenie mordu na Papale polonijnego biznesmena z Chicago Edwarda Mazura. W lipcu 2007 roku amerykański sąd nie zgodził się na ekstradycję Mazura do Polski, uznając, że przedstawione dowody nie są wystarczające, a Zirajewski - niewiarygodny jako główny świadek oskarżenia.
Mazur jest podejrzany o to, że w 1998 roku nakłaniał Zirajewskiego do zabójstwa Papały, oferując 40 tysięcy dolarów. Zeznał tak sam Zirajewski, ps. Iwan, skazany w 2007 roku przez sąd w Gdańsku na 15 lat więzienia za działalność w tak zwanym klubie płatnych zabójców. Mazur był już raz w Polsce zatrzymany i przesłuchany w sprawie zabójstwa - w 2002 roku. Został jednak wypuszczony i wyjechał z Polski.
Byłego szefa policji zastrzelono 25 czerwca 1998 roku przed blokiem w Warszawie, gdzie mieszkał. Wielowątkowe śledztwo przedłużano już wiele razy. W śledztwie przesłuchano około 400 świadków. Kilkudziesięciu wiele razy.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!