Takie upały nie pozostają bez wpływu na nasz organizm. W przyszłym tygodniu w Polsce będzie jak w piekle. Skoro temperatura sięgnie 30 stopni Clesjusza, to w słońcu będziemy mieli wrażenie, jakby było aż 50 stopni - zauważa "Fakt".

Jak to możliwe? Tym zjawiskiem zajmuje się prof. Krzysztof Błażejczyk z Instytutu Geografii Polskiej Akademii Nauk, który opracował kalkulator klimatu. Jego system pozwala ocenić temperaturę, jaką człowiek odczuwa, ilość wody, którą traci organizm, oraz czas przebywania na słońcu, jaki nie grozi przegrzaniem. Kalkulator wylicza to na podstawie temperatury podawanej przez synoptyków, wilgotności powietrza, prędkości wiatru, zachmurzenia, daty, czasu i położenia geograficznego - wylicza "Fakt".

Prof. Błażejczyk stworzył system MENEX po 10 latach badań, podczas których w różnych rejonach Polski uczeni robili pomiary meteorologiczne, badania na manekinach i z udziałem ochotników pokrytych czujnikami.

A teraz przykład na działanie kalkulatora. 2 lipca we Wrocławiu przy temperaturze 30 stopni Celsjusza, 70-procentowej wilgotności powietrza, słabym wietrze i niebie w połowie zasłoniętym chmurami - a takie są prognozy - o godzinie 13 mężczyzna w ciemnym ubraniu w słońcu będzie się czuł jakby było 50 stopni! W ciągu godziny jego organizm straci prawie pół litra wody. Żeby się nie przegrzać, nie powinien być na słońcu dłużej niż 75 minut. Czeka go potężny temperaturowy stres. I nas też.

Różnice są ogromne

Temperatura, jaką odczuwamy, zależy nie tylko od temperatury, prędkości wiatru czy wilgotności powietrza. Ważny jest też kolor odzieży: jasny, neutralny lub ciemny. Różnice są ogromne - mówi "Faktowi" prof. Krzysztof Błażejczyk z Polskiej Akademii Nauk.