Egzaminator wypisał kursantce lek
Łódzki egzaminator po "oblaniu" kursantki na prawo jazdy na karcie wypisał jej... dwa leki uspokajające. Mają jej pomóc w przyszłości zdać pomyślnie. Sprawy pikanterii dodaje fakt, że oba nie powinny być zażywane przez kierowców.
- Jedź do Czech po prawo jazdy
- Kursant: egzaminator spowodował wypadek
- 107-latka w samochodzie rajdowym
- Poseł wyleci z PiS za jazdę po alkoholu
- Jak zdać na "prawko" za 1500 złotych?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Egzaminator Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego przy ul. Smutnej w Łodzi postanowił pobiawić się w lekarza.
Najpierw "oblał" kursantkę, która zdawała na prawo jazdy kat. B, a następnie wypisał jej na karcie egzaminacyjnej... proszki uspokajające: persen i labofarm. Jego zdaniem zażywanie ich podziała jak balsam na nerwy kobiety i pomoże w przyszłości zdobyć upragnione prawo jazdy.
>>> Kobieta za kókiem wcale nie jest taka zła
Z opowieści zszokowanej kursantki wynika natomiast, że to egzaminator sam wcześniej w trakcie jazdy komentował jej poczynania na drodze: niech mnie pani nie denerwuje.
O zdarzeniu powiadomiona została dyrekcja Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. "Zachowanie mojego pracownika było poniżej krytyki. Nie dość, że doprowadził swoimi uwagami kursantkę do płaczu, to na zakończenie wypisał jej leki. Przeprowadziłem z nim rozmowę dyscyplinującą. Otrzymał również upomnienie. Lekki, które przepisał, sam chyba powinien zażyć tego dnia..." - komentuje Zbigniew Skowroński, szef WORD, którzy obejrzał zarejstrowany kamerą przebieg egzamniu.
>>> Polak w Irlandii nazywa się prawo jazdy
Warto jednak, aby przed kuracją złośliwy egzaminator przeczytał ulotkę informacyjną obu leków. Są one niewskazane dla kierowców pojazdów mechanicznych.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!