W Fucking mają już dość seksu
Władze miejscowości Fucking niedaleko Salzburga postanowiły zainstalować kamery w pobliżu znaków z jej nazwą. Jednak nie po to, aby tropić piratów drogowych czy przestępców. Chcą śledzić turystów, którzy w tak niezwykłych okolicznościach... uprawiają seks.
- iPhone sprawdzi, jaki z ciebie kochanek
- Znamy lekarstwo na bezsenność
- Wszystkie minusy plażowego seksu
- Najlepsze danie tuż po seksie
- I będę cię wodzić na pokuszenie
- Doda: Jak będziecie się dymać na plaży...
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nazwa miejscowości budzi wiele kontrowersji. Od lat zdziwieni turyści zatrzymywali się w wiosce z czystej ciekawości. Na początku robili sobie niewinne zdjęcia na tle znaku z niezwykłą nazwą. Do czasu.
Turystom przestało to wystarczać. Co odważniejsi zaczęli filmować siebie podczas uprawiania seksu w pobliżu znaku. Zmusiło to władze do zainstalowania specjalnych kamer przy wjeździe do miejscowości. Mają nadzieję, że to powstrzyma podnieconych turystów.
Miejscowość została odkryta około 1070 roku, ale jej nieprzyzwoita nazwa sięga już VI wieku. Została zaczerpnięta od nazwiska pana Focko. W 2004 roku jej mieszkańcy głosowali w specjalnym referendum. Mieli wypowiedzieć się, czy chcą zmiany nazwy na inną. Władze pytały ich o to, bo nie nadążały zastępować kradzionych znaków nowymi.
Mieszkańcy Fucking stanowczo sprzeciwili się zmianie nazwy na mniej kontrowersyjną.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!