Aferzyści budują Świątynię Opatrzności Bożej?
Świątynię Opatrzności Bożej w Warszawie buduje firma podejrzewana o korupcję. Jej współwłaściciel miesiąc temu wyszedł z aresztu. Jakby tego było mało, spółka Z. Marciniak jest bankrutem. Dziwnym trafem to właśnie jej powierzono zarządzanie budową najokazalszego kościoła w Polsce. Pójdzie na niego 40 mln zł z budżetu państwa.
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak to możliwe, że za budowę świątyni, finansowaną z publicznych pieniędzy, odpowiada firma w stanie upadłości, z szefem rady nadzorczej i członkami zarządu podejrzewanymi o łapówki i
malwersacje? - pyta "Rzeczpospolita", która ujawniła sprawę.
Fundacja Budowy Świątyni Opatrzności Bożej nie chce odpowiedzieć na to pytanie. Odmówiła gazecie ujawnienia sprawozdań ze swej działalności.
Według prokuratury, firma Z. Marciniak jest zamieszana w tzw. aferę gorzowską. Gorzowscy samorządowcy z SLD mieli brać gigantyczne łapówki od firm budowlanych takich jak Z. Marciniak.
W zamian politycy mieli dawać zlecenia na publiczne roboty i przymykać oczy na zawyżone koszty tych robót. Zarabiali na tym zarówno włodarze, jak i prezesi firm. Traciło zaś miasto.





















~kura domowa2012-04-27 00:07
No proszę, dziś Dworak żebrał u Pospieszalskiego o datek na budowę tej "świątyni". Pewnie po to, by wesprzeć bankrutujących kolesi aferałów
~obiektywny2012-04-26 23:47
i tam mają być modły ? do kogo ?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!