Rosjanie przeoczyli dane na temat lotu
Jeszcze 8 kwietnia lotnisko Siewiernyj nie miało wszystkich danych o przylocie prezydenckiego samolotu, informuje "Rzeczpospolita", która dotarła do e-maili wysyłanych w tej sprawie przez urzędników MSZ.
- Zarzuty w sprawie Smoleńska. Kto je usłyszy?
- Jest doniesienie na Tuska i Komorowskiego za Smoleńsk
- Katastrofa smoleńska. Zeznawał szef PiS
- Katastrofa samolotu na Syberii. Są zabici
- Śledztwo smoleńskie: Wciąż nie wykluczyli zamachu
- "Wielu rzeczy wciąż się tylko domyślamy"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z korespondencji wynika, że lotnisko pod Smoleńskiem mogło dopiero w ostatniej chwili otrzymać informacje dotyczące lądowania polskiej delegacji.
Rzecznik MSZ potwierdził gazecie, że resort wiedział, iż 8 kwietnia lotnisko Siewiernyj nie miało jeszcze numeru zgody na przelot i lądowanie prezydenckiego Tupolewa. Według pilota - instruktora Dariusza Szpinety, brak takiego numeru to poważne przeoczenie, które mogłoby skutkować niewpuszczeniem samolotu z polską delegacją na lotnisko.
Nieoficjalnie jeden z wysokich rangą urzędników MSZ, na którego powołuje się "Rzeczpospolita", przyznał że brak numeru zgody na lądowanie i przelot był niedopatrzeniem strony rosyjskiej.
Jeszcze 25 marca strona rosyjska zapewniała, że zarówno 7 jak i 10 kwietnia 2010 r. lotnisko wojskowe w Smoleńsku będzie przygotowane na przyjęcie polskich samolotów.
Źródło: PAP


























~Wiesio132010-07-31 09:36
Mgla...nikt im nie kazal..?? tam lądowac
..prezes...rozkazal...maly brat mial mu zameldowac,...?? tam lądowac
Czy Lech Kaczynski...i najwazniejszy jaroslaw... mogli ich uratowac?
Tak.
Wystarczylo, zeby po otrzymaniu informacji o zlych warunkach atmosferycznych
powiedzial pilotowi - najwazniejsze jest bezpieczenstwo ludzi, prosze leciec
na inne lotnisko i nie martwic sie tym jak to zostanie odebrane przez opinie
publiczna. Biore to na siebie, nikt pana tchórzem nie nazwie...
.ale...Przez usta by mu nie przeszlo. Byl przecie Zwierzchnikiem...hmmm..!!!
On nigdy nie zrezygnowalby z lądowania. Bal sie brata. :(
...wszyscy znali wybuchowy charakter prezydenta...
Minsk czy Moskwa to byly ostatnie miejsca gdzie chcial by .. wyladowac
pilot uslyszal...:
laduj,nie rób wiochy,
tak bylo..!...niech ta nikczemnosc..PISia .nigdy nikomu wiecej krzywdy nie zrobi...!!!
~n2010-07-31 09:27
To się staje naprawdę już nudne !!!
~ja2010-07-31 09:23
Ale co to ma wspólnego z procesem lądowania aparatu powietrznego.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!