O planach poinformował w czwartek Zbigniew Galperyn, Wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich oraz Rafał Szczepański, prezes Fundacji Pamięci o Bohaterach Powstania Warszawskiego. Intencje są takie, by odsłonięcie pomnika nastąpiło 1 sierpnia 2019 roku - w 75. rocznicę wybuchu powstania i 2 dni przed pierwszą rocznicą śmierci generała „Motyla”.

- Czasu jest niewiele, a formalności administracyjno-prawnych bardzo dużo. Rozpoczynamy proces budowy pomnika upamiętniającego wybitnego Polaka. Generał był z nami tyle lat, a teraz my oddajmy mu należną cześć i honor - wskazał Rafał Szczepański.

- Ryzykował życiem za naszą ojczyznę, a jego heroiczne dokonania podczas walk w Warszawie do dziś budzą nasz wielki szacunek. Generał podczas Powstania został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari m.in. za osobistą odwagę w obronie barykady na ul. Karolkowej, w której zniszczył czołg i zmusił niemiecką piechotę do odwrotu - wspominał postać gen. Ścibora-Ryslkeigo Zbigniew Galperyn.

Do inicjatywy przychylnie nastawieni są stołeczni radni. Już odbyły się pierwsze, wstępne rozmowy w tej sprawie. Jak przekonują przedstawiciele Fundacji, lokalizacja pomnika, wskazana przez Powstańców i społeczników, nie jest przypadkowa. We wrześniu 1944 r. w okolicach obecnego Parku im. Marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego toczyły się ciężkie powstańcze walki z udziałem batalionu „Czata 49”, w którym dowódcą kompani „Motyl” był Zbigniew Ścibor-Rylski. - Generał był jedynym oficerem Armii Krajowej dowodzącym oddziałem (batalionem) berlingowców, którzy, idąc na pomoc Powstaniu, utworzyli Przyczółek Czerniakowski - podaje Fundacja.

Koszty powstania pomnika nie są jeszcze znane - kosztorys ma być przygotowany w ciągu kilku miesięcy. Planowana jest publiczna zbiórka pieniędzy. Mimo że koszty mogą być niemałe (co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych) organizatorzy liczą, że zakończy się ona sukcesem, podobnie jak niedawna zbiórka - również zainicjowana przez Fundację Pamięci - na potrzeby renowacji grobu rodzinnego Ścibor-Rylskich na warszawskich Powązkach. Na ten cel udało się zebrać kwotę 73 tys. zł.

Dzięki temu władze Warszawy mogą przejść do działania. W tym tygodniu stołeczny ratusz poinformował, że podpisano porozumienie z Fundacją i Muzeum Powstania Warszawskiego, dzięki któremu możliwa będzie renowacja grobu zmarłego 3 sierpnia br. generała.

- Renowacja miejsca spoczynku honorowego obywatela m.st. Warszawy jest dla nas niezmiernie istotna, dlatego miasto pokryje dodatkowe koszty związane z pracami konserwatorskimi zabytkowego grobowca - poinformowała prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Fundacja Pamięci o Bohaterach Powstania Warszawskiego skieruje teraz zebrane środki do Muzeum Powstania Warszawskiego, które następnie wykona prace renowacyjne. W przypadku większych kosztów, dodatkowe pieniądze przekaże m.st. Warszawa. Muzeum przeprowadzi prace renowacyjne grobowca rodziny Starzeńskich i Ścibor-Rylskich, na prośbę i za zgodą rodziny generała.

- Wszelkie prace zostaną wykonane zgodnie z ekspertyzą konserwatorską, z uwagi na jego zabytkowy charakter - zapowiedział Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.

Jak przyznaje stołeczny ratusz, stan grobu, w którym została pochowana m.in. żona generała Zbigniewa Ścibora-Rylskiego (Zofia Rapp-Kochańska-Ścibor-Rylska, bohaterka Armii Krajowej i powstania warszawskiego) od wielu lat był „tematem trosk powstańców”. Problem w tym, że miasto przez lata nic nie robiło, by ten problem rozwiązać, dopóki nie pojawiły się konkretne działania i naciski ze strony Fundacji oraz samych powstańców. Teraz jest szansa, że zaległości zostaną wspólnymi siłami nadrobione.

"Pomnik ma być skromny, myślimy o formie popiersia"

Jak władze Warszawy podchodzą do inicjatywy stworzenia pomnika gen. Ścibor-Rylskiego?
Rafał Szczepański, prezes Fundacji Pamięci o Bohaterach Powstania Warszawskiego: Liczymy na ich poparcie. Rozmawiałem już o tym z przewodniczącą rady miasta, panią Ewą Malinowską-Grupińską, która jak usłyszała o naszej inicjatywie, stwierdziła, że jest ona bardzo dobra i ją popiera. Mam nadzieję, że podobnie myślą wszyscy radni, ze wszystkich sił politycznych w Warszawie.

Jaki jest dalszy plan działania?
Wpierw konieczne jest uzyskanie decyzji lokalizacyjnej na budowę pomnika w tym miejscu, następnie trzeba będzie zlecić wykonanie projektu - tak, by na późną wiosną 2019 roku mieć już wszystko gotowe. Musimy też przeprowadzić zbiórkę pieniędzy na budowę. Kosztorys będzie znany za kilka miesięcy, ale nie spodziewamy się wielkich kosztów - pomnik ma być skromny, wstępnie myślimy o formie popiersia na postumencie. Chcemy, by monument był adekwatny do całego otoczenia urbanistycznego.

W jaki sposób można wspomóc inicjatywę finansowo?
Zachęcam do odwiedzenia strony Fundacji na Facebooku, tam są informacje o zbiórce i o naszych planach.

Sprawa pomnika smoleńskiego pokazała, że nie są to łatwe tematy, zwłaszcza w Warszawie. Nie obawia się pan głosów sprzeciwu wobec próby upamiętnienia pomnikiem postaci pana generała, różnie postrzeganego przez niektóre środowiska?
Nie wchodzimy w ogóle w taką dyskusję. Oddajemy hołd bohaterowi wojennemu, odznaczonym m.in. orderem Virtuti Militari. Jego oddanie dla ojczyzny chcemy upamiętnić i pokazać następnym pokoleniom. Bieżące dyskusje nas nie interesują.

Skąd pomysł, by pomnik powstał akurat w Parku im. Marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego?
Bo to miejsce związane z Generałem. Tu walczył, to miejsce silnie związane z Powstaniem i jego uczestnikami. To miejsce, w którym walczyli Polacy z AK. Ale ginęli tu także żołnierze, którzy dotarli do nas zza Buga. Generał przecież nimi dowodził. To historyczny ewenement, że oficer Armii Krajowej dowodził oddziałem Ludowego Wojska Polskiego. To także symbol ponad podziałami, które zanikają dopiero wtedy, gdy przychodzi zagrożenie. Pan Generał był symbolem takiego zjednoczenia i to również chcemy godnie upamiętnić.