Na pół roku ograniczenia wolności sąd skazał 33-latka, który pobił posła PiS Leszka Dobrzyńskiego, gdy ten zwrócił mu uwagę, by nie załatwiał się na murach szczecińskiego kościoła. "Wyrok polega na obowiązku wykonania przez skazanego 20 godzin prac społecznych w miesiącu przez pół roku" - tłumaczy Elżbieta Zywar z sądu okręgowego.
Gdzie odpracuje karę 33-latek? Tego jeszcze nie wiadomo. Zdecyduje o tym wkrótce sąd. "Skazany musi jeszcze zapłacić tysiąc złotych nawiązki pobitemu posłowi" - mówi
Zywar. Dodaje, że sąd orzekał w trybie przyspieszonym, bo pobicie uznano za chuligaństwo.
Poseł Leszek Dobrzyński w nocy ze środy na czwartek wracał do swojego domu w Szczecinie. Już miał wejść do budynku, ale zobaczył człowieka, który załatwiał się na mury kościoła. Kiedy
Dobrzyński zwrócił mężczyźnie uwagę, dostał cios pięścią w nos.
Policja szybko znalazła napastnika. Gdy zatrzymała 33-latka, ten był kompletnie pijany. We krwi miał ponad 2 promile alkoholu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|