Porywali dzieci i zmuszali matki do żebrania
- Dłużnicy banków ujawnieni w internecie
- Ofiary handlu ludźmi lądują na bruku
- Kolejna ofiara handlu ludźmi w Polsce
- Gang handlarzy niemowlętami rozbity
- Koreańczycy dręczą polskie kobiety
- Matka sprzedała noworodka za dwa tysiące
- W Polsce pracuje 150 tys. niewolników?
- W Polsce, zamiast pracować, musiały żebrać
- Ośmiolatek "zastawem" za dług
- Sprawdzą, czy Chińczycy są niewolnikami
- Polak handlował ludźmi. Wpadł w Hiszpanii
- Udręka za złotówkę
- Weronika Rosati obdarowała żebraka
- Mafia żebraków opanowała Katowice
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rozbity w Rzeszowie gang założyło dwóch Mołdawian, bracia Nicolae I. ps. Kola oraz Marcel P. Przed rzeszowskim sądem okręgowym stanął tylko Kola, Marcel nie wpadł w ręce polskiej policji i przebywa teraz w Mołdawii, czasem tylko jeżdżąc na Ukrainę.
Prokuraturze udało się jeszcze oskarżyć bliską przyjaciółkę Marcela Lubow W., żonę Nicolae Ludmiłę I. oraz Lidię B. Cała czwórka została oskarżona o „handel ludźmi”, czyli zmuszanie do niewolniczej pracy - w tym przypadku do żebrania. "To cud, że udało się ich postawić przed sądem" - ocenia prokurator Anna Habało, szefowa rzeszowskiego wydziału zamiejscowego biura przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej. Z trudem bowiem udało namówić się na złożenie zeznań zmuszane do żebrania kobiety, a sami oskarżeni nie przyznali się do żadnego z zarzutów.
Mało tego, jedna z pokrzywdzonych Ukrainek po powrocie do ojczyzny przysłała do sądu oświadczenie. Odwołała w nim wszystkie swoje zeznania, a na koniec poprosiła sąd o wypuszczenie Nicolae I. Według policji została przekupiona albo, co bardziej prawdopodobne - zastraszona. Z jej zeznań oraz słów innych ofiar gangu Koli i Marcela można jednak dokładnie odtworzyć schemat działania grupy obu braci.
Członkowie gangu w małych wsiach na Ukrainie i w Mołdawii szukali wyłącznie kobiet. Idealną kandydatką była matka co najmniej dwójki dzieci, utrzymująca się z zasiłku, niewykształcona, bez szans na pracę w swoich rodzinnych stronach. Bracia chętnie wybierali matki niepełnosprawnych dzieci – najlepiej z dobrze widocznymi ułomnościami. – W Polsce jest praca przy starszych osobach albo na bazarze. Płacimy 150 dolarów miesięcznie – kusili kobiety. Obiecywali załatwienie wszystkich formalności, w tym 3-miesięcznej wizy.
Jeśli się zgodziły, były dowożone do przejścia granicznego w Medyce. Granicę przekraczały same - pieszo, żeby nie wzbudzać podejrzeń. Po polskiej stronie czekał na nie łącznik i zawoził do najtańszych hoteli w Rzeszowie, Krakowie lub Łodzi. Tam przejmowały je wspólniczki braci - kobiety dziś siedzące na ławie oskarżonych razem z Kolą. Zmuszały swoje ofiary do żebrania, strasząc biciem i ogromnym długiem, jakie rzekomo mają do spłacenia - za transport do Polski.
Według policji Kola i Marcel do chwili rozbicia gangu zdążyli rozwinąć działalność na kilka województw. Dokonali podziału terytorium Polski. Kola i jego żona mieli pod sobą
województwa: małopolskie i łódzkie. Marcel i Lubow W. - podkarpackie oraz lubelskie.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!