Stokłosa woli siedzieć w niemieckim areszcie
Przynajmniej miesiąc Henryk Stokłosa posiedzi w niemieckim areszcie. Nie zgodził się na szybkie przekazanie go do Polski, stanie więc przed sędziami w Niemczech. Oni zdecydują, kiedy wydalić do Polski biznesmena podejrzanego o korupcję.
- Stokłosa: Dajcie mi list żelazny, a będę zeznawał
- Stokłosa spędzi święta w polskim areszcie
- Stokłosa prosi sąd: Chcę wracać i zeznawać
- Stokłosa dostał wolność pod choinkę
- Henryk Stokłosa zatrzymany w Niemczech
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jeśli osoba poszukiwana zgadza się na przekazanie krajowi o to wnioskującemu, sąd musi ją przekazać w dziesięć dni. Jeśli się nie zgodzi - procedura wydłuża się nawet do dwóch miesięcy. Tak mówią przepisy o Europejskim Nakazie Aresztowania.
Żona byłego senatora, Anna Stokłosa, tłumaczy zawile, że jej mąż - za namową sędziego - nie zgodził się na przekazanie do kraju, choć początkowo chciał wrócić jak najszybciej. "Sędzia poinformował go jednak, że nie byłoby to dla niego dobre ze względu na powagę zarzutów stawianych mu przez polskich śledczych" - wyjaśnia.
Henryk Stokłosa poczeka w areszcie na kolejną decyzję sądu - tym razem dotyczącą jego przekazania do Polski. Kiedy ona zapadnie? Jak wyjaśnił niemiecki prokurator - "w odpowiednim czasie". Zgodnie z przepisami o ENA sąd ma na to 60 dni od chwili zatrzymania poszukiwanego.
Prokuratura chce Stokłosie postawić 22 zarzuty. Dotyczą dręczenia pracowników jego zakładów w Śmiłowie koło Piły, wymuszenia zwrotu długu, oszustwa i przywłaszczenia pieniędzy. Najgłośniejsza była afera podatkowa w resorcie finansów z udziałem byłego senatora. Według śledczych, Stokłosa dostawał wielomilionowe umorzenia podatków. Pomagali mu w tym skorumpowani urzędnicy ministerstwa i sędzia z Poznania.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!