Kompletnym brakiem wyobraźni popisał się 14-latek, który zabawiał się w przestawianie przy pomocy specjalnego urządzenia zwrotnic tramwajowych. To prawdopodobnie przez niego wczoraj w wypadku tramwaju w Łodzi rannych zostało 12 pasażerów. Zatrzymała go już policja. Trafił do policyjnej izby dziecka.
Chłopak zgłosił się na wezwanie na komisariat. Podejrzewano, że mógł wykoleić tramwaj. Te przypuszczenia zaczęły się potwierdzać, gdy w jego mieszkaniu znaleziono urządzenie, którym można zdalnie przestawiać zwrotnice.
Nastolatek przyznał się do przestawienia zwrotnic w trzech przypadkach. "Przyznał również, że swobodnie mógł poruszać się po zajezdniach tramwajowych i zbierać różne przedmioty oraz gromadzić wiedzę potrzebną m.in. do zbudowania urządzenia, przy pomocy którego doprowadził do tragedii" - opowiada podinspektor Mirosław Micor.
Policja przypuszcza jednak, że za sprawą nastolatka wykoleiło się ostatnio w Łodzi więcej tramwajów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|