Posłuchaj, jak bohaterski 8-latek ratuje swój dom
Kto wie, co mogłoby się stać, gdyby nie przytomność umysłu 8-latka ze wsi Igryły koło Sokółki. Chłopiec zadzwonił do podlaskich strażaków i zaalarmował, że pali się garaż w jego domu. Był sam. Dyżurny straży mu nie uwierzył i kazał chłopcu iść po sąsiada. Na szczęście, sąsiedzi potwierdzili zgłoszenie i już po 8 minutach ratownicy zaczęli gasić płomienie.
- Wstrząsający zapis kłótni o karetkę
- Pies sąsiadów uratował życie 3-letniej Kasi
- Pięcioletnia bohaterka uratowała chłopca
- Trzyletni bohater uratował życie mamie
- Bohaterski trzylatek uratował matce życie
- Polscy emigranci cudem uratowani z płomieni
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Strażacy chwalą 8-latka za zimną krew i umiejętność zachowania się w sytuacji zagrożenia. Sami zbytniego pośpiechu jednak nie wykazali. Dyżurny strażak z Sokółki chyba nie za bardzo wierzył w informacje chłopca, bo zapis rozmowy wyglądał następująco:
>>>Posłuchaj, jak ośmiolatek dzwoni do straży pożarnej
"Dzień dobry. Czy można prosić, żeby pan przyjechał, bo garaż się pali" - powiedział chłopiec. I podał adres.
"Ale napewno się pali?" - dopytywał strażak. I dodał: "Ale to powiedz, że ktoś starszy niech zadzwoni". "Ale tam nikogo nie ma" - wyjaśnił chłopiec.
Wobec tego dyżurny straży poprosił o opis tego, co pali się w garażu. W odpowiedzi usłyszał od rezolutnego malca: "Cały garaż i zaraz się cały spali".
"Ale to we wsi jest?" - precyzował strażak i poprosił o podanie numeru telefonu, z którego dzwonił chłopiec.
Ten jednak nie był w stanie go podać, więc strażak jeszcze raz zapytał, czemu nie dzwoni nikt dorosły. 8-latek po raz kolejny wyjaśnił, że jest sam. Wtedy usłyszał: "A sąsiedzi?", "Sąsiedzi są u siebie" - odpowiedział logicznie chłopiec. "To weź przebiegnij się do sąsiadów i niech ktoś starszy jeszcze zadzwoni" - poradził dyżurny straży pożarnej.
Rozmowa z nieufnym strażakiem trwała trochę ponad minutę. Według straży pożarnej, ekipa ratownicza była już na miejscu osiem minut po potwierdzeniu zgłoszenia przez sąsiada.
W tym czasie płonęło już kilka budynków gospodarczych. Przed ogniem udało się uchronić jednak drewniany dom. Za przytomność umysłu strażacy chcą teraz nagrodzić ośmiolatka.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!