Ile rodzice wydają na ucznia
Polacy wydają coraz więcej na szkolne wyprawki dla swoich dzieci - wynika z najnowszego raportu Centrum Badania Opinii Społecznej. Za podręczniki, ubrania i przybory szkolne przeciętny rodzic musiał w tym roku zapłacić średnio 619 zł. To o 11 procent więcej niż jeszcze rok temu - czytamy w DZIENNIKU.
- Lekcja sportu poza kontrolą szkoły?
- Jak rodzice okłamują swoje dzieci
- Wieś walczy o swoją szkołę
- Zobacz, co mówi twoje dziecko
- Pół miliona uczniów dostanie pieniądze na książki
- Szkolna wyprawka kosztuje majątek
- "Darmowa" szkoła kosztuje rodziców krocie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Moja córka Kaja poszła w tym roku do pierwszej klasy, musieliśmy więc skompletować dla niej całą wyprawkę. Same podręczniki kosztowały 250 zł, do tego doszły jeszcze przybory szkolne: zeszyty, kredki, nożyczki, klej, plastelina i tysiące innych rzeczy. Bardzo nam zależało, by córka miała dobry plecak, więc kupiliśmy jeden z droższych, za 150 zł. Ponad 100 zł kosztowały szkolne składki, a kolejne 90 wyniosła opłata za basen. Sporo" - wylicza Agnieszka Lutosławska z Krakowa, mama siedmioletniej Kai. "Na szczęście na 11-letniego syna Maćka wydaliśmy mniej, bo podręczniki dostaje od starszej o rok kuzynki. Ale za to dwa razy w tygodniu płacimy 35 zł za dodatkowe lekcje angielskiego".
Z badania CBOS wynika, że opłaty za zajęcia dodatkowe dla dzieci to poważna pozycja w domowym budżecie Polaków - średnio 263 zł miesięcznie. Jacek Staniszewski ze Stargardu Szczecińskiego, ojciec 16-letniego Tomka, wydaje nawet więcej, bo aż 500 zł. "Angielski raz w tygodniu, szkoła muzyczna cztery razy. Wprawdzie to publiczna placówka, ale płacę za wyjazdy, nuty, dodatkowe konsultacje u profesorów" - wylicza.
Poza tym opłaty za zajęcia dodatkowe są coraz wyższe. Tylko w tym roku wzrosły o 10 proc. w porównaniu z ubiegłym. I zapewne właśnie dlatego liczba rodziców, którzy fundują dzieciom angielski, taniec czy zajęcia sportowe, zmalała o 3 proc. Teraz stać na to jedynie 37 proc. badanych Polaków. "10 lat temu rodzice częściej zapewniali dzieciom udział w płatnych zajęciach, ale wtedy dużo niższe były koszty związane z rozpoczęciem roku szkolnego" - tłumaczy jedna z autorek raportu, Bogna Wciórka.
W kosztowną edukację po lekcjach inwestują przede wszystkim wykształceni mieszkańcy dużych miast. Najchętniej posyłają dzieci na naukę języków obcych i zajęcia sportowe. Na płatne zajęcia stać zaledwie co czwartego rodzica z wykształceniem zasadniczym zawodowym lub mieszkającego na wsi.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!