Hanna Lis źle wspomina kontakty z tabloidami. Opowiada, jak paparazzi
nie dali jej spokoju na pogrzebie ojca. "Super Express wyznaczył nowe
standardy w dziedzinie zbydlęcenia" - przyznaje dziennikarka.
- opowiada Hanna Lis. - - przyznaje dziennikarka w rozmowie z dwutygodnikiem "Gala".
Przypomina również, że jedynie "Super Express" zdecydował się na publikację tych zdjęć i tym samym - jak mówi Hanna Lis - wyznaczył tym samym nowe standardy w dziedzinie zbydlęcenia.
- podkreśla prezenterka "Panoramy".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gala