Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec procesu Tusk - Urban. Naczelny "Nie" obśmiał wyrok

18 października 2013, 13:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jerzy Urban
Jerzy Urban/YouTube
Jest wyrok w sprawie Tusk kontra Urban. Premier wytoczył sprawę wydawcy "Nie" za primaprylisowy "dowcip", czyli fałszywe stenogramy z trybun Stadionu Narodowego. Sąd uznał, że Jerzy Urban musi przeprosić premiera na łamach swego tygodnika.

Jerzy Urban musi przeprosić Donalda Tuska za naruszenie dóbr osobistych. Taki jest wyrok warszawskiego sądu w sprawie, jaką premier wytoczył wydawcy tygodnika "Nie" za publikację, z której miało wynikać, że szef rządu rozmawiał z innymi VIP-ami na trybunie honorowej Stadionu Narodowego, używając nieparlamentarnego języka.

Przeprosimy mają zostać opublikowane w tygodniku "Nie" w formie oświadczenia. Na ogłoszeniu wyroku nie był obecny nikt ze strony premiera (sam Donald Tusk przebywa z oficjalną wizytą w krajach Afryki południowej). Wyroku wysłuchał za to Jerzy Urban.

Chodzi o publikację z 29 marca, w której dziennikarze mieli podsłuchać premiera, jak rozmawia z innymi VIP-ami na trybunie honorowej Stadionu Narodowego, używając nieparlamentarnego języka. Jak się później okazało, była to zmyślona historia z okazji 1 kwietnia.

Premier uważa, że tygodnik "Nie" posunął się za daleko i stąd proces. Nie ma jednak żadnych roszczeń finansowych, chodzi tylko o przeprosiny. Tymczasem Jerzy Urban nie zamierza przepraszać, bo - jak twierdzi - Donald Tusk obraził się o żart. - mówił przed pierwszą rozprawą Urban. Jego zdaniem żartu nie da się oceniać w kategoriach prawda-fałsz, bo istotą żartu jest podanie nieprawdy.

Jego pełnomocnik mecenas Włodzimierz Sarna w ostatnim słowie do sądu apelował, by nie kończyć w XXI wieku z wielowiekową tradycją żartów primaaprilisowych. - mówił mecenas.

Jego zdaniem nie ma mowy o zniewadze. "Skoro premier innemu dziennikarzowi mówi w wywiadzie, że gdy nie ma kamer, klnie jak szewc, bo jest chłopakiem z podwórka, to nie może się obrażać za żart w tygodniku " - powiedział Włodzimierz Sarna.

Z kolei pełnomocniczka premiera Magdalena Witkowska podtrzymała powództwo. W mowie końcowej powiedziała, że cała sprawa jest - mówiła.

Sąd w procesie nie przesłuchał ani premiera Donalda Tuska, ani Jerzego Urbana. Uznał, że nie ma takiej potrzeby. Jedynym świadkiem był współautor tekstu.

W dniu ogłoszenia wyroku, Jerzy Urban opublikował stosowny filmik, w którym we właściwy sobie sposób, skomentował sprawę:

http://www.youtube.com/watch?v=ksuG4QTneYI

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj