Informacja o odwołaniu Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP pojawiła się we wtorek po południu. powiedział wówczas dziennikarzom Czabański podczas przerwy w posiedzeniu RMN, na którym władze poszczególnych spółek mediów publicznych prezentowały ich sytuację. Inny członek RMN Juliusz Braun powiedział dziennikarzom, że Jacka Kurskiego odwołano na wniosek Joanny Lichockiej, która negatywnie ocenia jego działania. Dodał, że nastąpiło to po wysłuchaniu informacji Jacka Kurskiego o sytuacji w TVP.
Braun powiedział, że za odwołaniem Kurskiego głosowało czterech członków Rady (on sam, Elżbieta Kruk, Joanna Lichocka oraz Krzysztof Czabański), a od głosu wstrzymał się Grzegorz Podżorny (członek RMN zgłoszony przez Kukiz'15).dodawał z kolei Czabański. Na to stanowisko typowana była Małgorzata Raczyńska.
Nagły zwrot akcji
Wieczorem doszło do nagłego zwrotu akcji w tej sprawie. W mediach pojawiła się informacja, że Rada Mediów Narodowych zmieniła zdanie. - RMN uchwaliła, że jej uchwała sprzed kilku godzin nie wchodzi w życie od razu, a dopiero po rozstrzygnięciu konkursu na nowego prezesa TVP, co musi się stać najpóźniej w połowie października. Oznacza to, że Jacek Kurski do tego czasu nadal zostaje szefem telewizji publicznej - poinformował portal wyborcza.pl.
Podobną informację opublikował też prawicowy portal niezalezna.pl.
Wyborcza.pl zasugerowała, że za zmianą decyzji RMN stoi Jarosław Kaczyński. napisano na portalu.
Po godzinie 20 informacje mediów o Kurskim potwierdził sam przewodniczący Rady Mediów Narodowych. poinformował przewodniczący Czabański.
poinformował Czabański.dodał Czabański.
Jacek Kurski został powołany na prezesa TVP przez ministra skarbu Dawida Jackiewicza w styczniu 2016 roku na podstawie tzw. małej noweli medialnej. Krzysztof Czabański - wówczas pełnomocnik rządu ds. reformy mediów - podkreślał wtedy "wysokie kompetencje Kurskiego: menedżerskie, polityczne, zawodowe, dziennikarskie".
Kurskiego krytykowała natomiast opozycja, która zarzucała mu "nadawanie nudnej, napuszonej i głupią propagandy" (np. Nowoczesna) czy standardy "rodem ze stanu wojennego" (PO). Po wprowadzonych przez PiS zmianach w mediach publicznych, z pracą w TVP pożegnało się wielu dziennikarzy, m.in. Beata Tadla, Piotr Kraśko, Justyna Dobrosz-Oracz, Hanna Lis, Diana Rudnik, Jarosław Kulczycki, Milena Kruszniewska, Karolina Lewicka, Jacek Tacik, a z Polskiego Radia m.in. Jerzy Sosnowski, Katarzyna Pilarska, Przemysław Szubartowicz, Kamila Terpiał. Według krytyków Kurskiego za jego prezesury spadła także oglądalność TVP.