Do sprawy wyboru w październiku 2016 r. Jacka Kurskiego na szefa TVP po raz kolejny wróciła w poniedziałek "Rzeczpospolita".
O kwestię rzekomego zbyt późnego złożenia przez Jacka Kurskiego dokumentów w konkursie na szefa TVP Czabański został zapytany przez dziennikarzy w Toruniu.
- - powiedział przewodniczący Rady Mediów Narodowych.
"Rzeczpospolita" podała w poniedziałek, że termin składania dokumentów w konkursie na szefa TVP, który został zorganizowany przez Radę Mediów Narodowych, upływał 15 września 2016 r. o godz. 16.
- napisała "Rz" powołując się na relacje "nowych świadków zdarzeń z 15 września 2016 r."
Urzędniczka mogła więc - jak stwierdzono w artykule - dokonać poświadczenia nieprawdy i złamać regulamin konkursu, mówiący, że "pisemne zgłoszenie do konkursu należy złożyć w zaklejonej kopercie", a "odrzuceniu podlegają oferty (...) złożone po wyznaczonym terminie".
Do doniesień medialnych odniosła się TVP w komunikacie. - czytamy w komunikacie Centrum Informacji TVP.
Jak zaznaczono "tzw. nowe medialne ustalenia wpisują się w trend podważania prawomocnego wyboru i kwestionowania decyzji Rady Mediów Narodowych". - głosi komunikat TVP.
W konkursie na prezesa TVP złożono 23 oferty, z czego do drugiego etapu, po spełnieniu warunków formalnych, przeszło 18 kandydatów. Członkowie Rady Mediów Narodowych oceniali wtedy m.in. kompetencje kandydatów w obszarze telewizyjnym, ich doświadczenie. Do trzeciego etapu, polegającego na rozmowach z kandydatami, zakwalifikowały się cztery osoby: poza Kurskim - Agnieszka Romaszewska-Guzy, Krzysztof Skowroński oraz Bogdan Czajkowski.
W połowie marca br. "Rzeczpospolita" informowała, że Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia na niejawnym posiedzeniu uchylił postanowienie Prokuratury Okręgowej w Warszawie o odmowie wszczęcia dochodzenia lub śledztwa w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przy wyborze Kurskiego na prezesa TVP. Doniesienie w tej sprawie złożył Bogdan Czajkowski.