W telewizji reżimowej Rosji sinolog Nikołaj Wawiłow mówił, że kraje takie jak Polska "zostaną wchłonięte do wielkiego rosyjskiego domu".
W programie Władimira Sołowiowa sinolog utrzymywał, że Rosja wygrywa z Zachodem. Mówił również, że język ukraiński nie istnieje, lecz jest wyłącznie dialektem języka rosyjskiego. - stwierdził.
"Przywrócenie kontroli" nad Polską
Wawiłow mówił także, że "w Europie liczącej 500 milionów ludzi może pojawić się 200-milionowy kolektyw rosyjskojęzyczny", gdyż w perspektywie 10-20 lat Rosja "przywróci kontrolę" na terytorium takich krajów jak Polska.
- oświadczył.
"Wymazanie Ukrainy z mapy"
Z kolei politolog Rościsław Iszczenko przekonywał, że "Ukraina to bezpośrednie, stałe zagrożenie. - wyliczał.
Iszczenko mówił, że należy zrobić wszystko, aby "Ukraina została wymazana z mapy".
- zgodził się prowadzący Siergiej Mardan.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|