Na Ziemię nie wrócił jeszcze prom "Discovery", a amerykańska agencja kosmiczna NASA szykuje się do kolejnej misji. W sobotę na wyrzutnię na przylądku Canaveral na Florydzie trafi kolejny wahadłowiec. "Atlantis" ma, zgodnie z planem, wystartować 6 grudnia.
Amerykanie się spieszą, bo zbliża się czas, gdy wahadłowce trafią na złom, a Międzynarodową Stację Kosmiczną trzeba rozbudować. Dlatego już szykują następną, 11-dniową misję kosmiczną. Tym razem na orbitę wyruszy prom "Atlantis". Zawiezie na stację kolejne elementy wyposażenia.
Choć prom startuje dopiero za miesiąc, to inżynierowie NASA już w sobotę ustawią go na wyrzutni startowej. Trzeba przecież wszystko dokładnie posprawdzać i załadować maszynę.
Fachowcy z Florydy liczą też, że do 6 grudnia nie będzie burz, które mogłyby uszkodzić powłokę chroniącą wahadłowiec przed spłonięciem przy powrocie, gdy prom rozgrzeje się przy wejściu w atmosferę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|