Bill Gates zamierza sięgnąć gwiazd. Plany najbogatszego człowieka na świecie zdradził rosyjskiemu kosmonaucie kolega miliardera Charles Simonyi, który sam właśnie odbywa kosmiczną podróż. Rosjanie już się cieszą, że będą gościć na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej szefa Microsoftu.
Lot w kosmos raczej nie nadszarpnie kieszeni Gatesa. Jego fortunę szacuje się na prawie 60 miliardów dolarów, podczas gdy za spędzenie 12 dni w kosmosie trzeba zapłacić "jedyne" 25 milionów dolarów (75 mln zł). Tyle zapłacił Simonyi, który kilkanaście lat temu pomagał Gatesowi w rozkręcaniu komputerowego imperium.
Zaraz po tym, jak kosmonauta Fiodor Jurczichin przekazał informację o zamiarach Gatesa, w internecie pojawiły się dowcipy, wyśmiewające giganta z Redmond. Na forach internauci zastanawiali się, czy przypadkiem Gates nie ma zamiaru... pozostać w kosmosie na zawsze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|