Dolly nie była pierwszym klonem jako takim. Już wcześniej naukowcy uzyskiwali identyczne pod względem genetycznym zwierzęta przez podzielenie zarodka znajdującego się na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Podobnie powstają w naturze bliźnięta jednojajowe.

Urodzona w szkockim Roslin Institute Dolly przeszła do historii nauki jako pierwszy klon ssaka, do którego stworzenia wykorzystano jądro komórkowe oraz komórkę jajową dorosłego zwierzęcia. Technikę tę określa się mianem klonowania przez transfer jądra komórki somatycznej. Do dziś udało się ją zastosować w przypadku 16 innych gatunków ssaków, począwszy od myszy, a na zagrożonych wyginięciem muflonach europejskich skończywszy.

Niestety zaledwie co dziesiątemu stworzonemu przez genetyków zarodkowi udaje się rozwinąć w zdrowy organizm. Dlaczego? "Proces klonowania to ogromne wyzwanie dla genomu" - wyjaśnia prof. Jose Cibelli z Michigan State University, autor pracy opublikowanej w "Science".

Naukowcy zmuszają umieszczone w pustej komórce jajowej DNA do nienormalnego zachowania - z DNA dorosłej komórki, np. skóry, każą się mu stać DNA zarodka. "Wszelkie nasze prace nad doskonaleniem klonowania mają wesprzeć ten dość nienaturalny proces" - pisze prof. Cibelli.

Dziś, po 10 latach klonowania ssaków, wiadomo, że można do tego wykorzystać jądro każdej dojrzałej komórki ciała i przeprogramować je tak, by stało się jądrem nowo powstałej zygoty. Dowodem tego są choćby myszy klony powstałe przy użyciu DNA z limfocytów (komórek odpornościowych) czy neuronów węchowych.

Dzięki badaniom udało się też rzucić nieco światła na zaskakujące zjawisko przedwczesnego starzenia się klonów. Okazało się, iż telomery, a więc końcówki chromosomów znajdujących się w ich komórkach, są krótsze, niż być powinny.

Telomery można traktować jako wyznacznik wieku komórki, bo z każdym jej podziałem ulegają nieznacznemu skracaniu, a po określonej dla danego gatunku liczbie podziałów stają się tak krótkie, iż uniemożliwiają dalsze podziały komórkowe.

W ten sposób po długości telomerów można określić wiek organizmu. Gdy analizie poddano telomery Dolly, okazało się, iż biologicznie jest o 5-6 lat starsza, niż wynika z jej metryki. Dlatego przypuszczano, że każdy nowo narodzony klon będzie równie stary co jego genetyczny pierwowzór.

Jednak kolejne badania ujawniły, że klon może być zarówno biologicznie starszy, a jego telomery krótsze, jak i odwrotnie. Wiadomo też, że na skutek klonowania na świat przychodzą zdrowe, starzejące się w normalnym tempie zwierzęta różnych gatunków.

Potencjał wydajnego klonowania jest ogromny. Może pomóc w ocaleniu dziesiątek zagrożonych wyginięciem gatunków zwierząt. Z kolei tworzenie klonów posiadających ludzkie geny pozwoli na badanie nękających ludzkość chorób lub hodowanie narządów do przeszczepów. To wszystko czeka nas jednak w przyszłości, choć nie tak bardzo odległej.

Warto zauważyć, iż już ziściły się tak futurystyczne pomysły jak komercyjne klonowanie utraconych pupili czy koni wyścigowych, a amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków uznała mięso i mleko z krów klonów za bezpieczne dla ludzkiego zdrowia.