Dziennik Gazeta Prawana logo

Ryzyko zakażenia COVID-19 przez wodę na basenie? KOMENTARZ eksperta

28 maja 2020, 18:41
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Basen sportowy
<p>Basen</p>/Shutterstock
Sama woda na basenach, w spa, jacuzzi, wodnych placach zabaw oraz ta do spożycia nie stanowi źródła zakażenia COVID-19, pod warunkiem, że jest ona odpowiednio uzdatniana czy dezynfekowana – wynika z odpowiedzi dr n. med. Grzegorza Juszczyka, dyrektora NIZPH-PZH na pytania Głównego Inspektora Sanitarnego dotyczącego warunków korzystania z pływalni, saun i podobnych obiektów rekreacji.

Ryzyko jednak zakażenia stwarza samo skupisko ludzkie, ewentualny brak zachowania zalecanego dystansu między korzystającymi z ośrodków rekreacji, nieprzestrzeganie zasad higieny mycia rąk, dezynfekcji pomieszczeń.

– wyjaśnił w piśmie do sanepidu dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny omawiając możliwość korzystania z basenów kąpielowych i pływackich, spa, jacuzzi, wodnych placów zabaw w dobie panującej obecnie pandemii COVID-19.

Jak podkreślił dalej, "stanowisko to jest zbieżne z wcześniejszymi danymi, dotyczącymi innych wirusów z rodziny Coronaviridae, mogących powodować infekcje u ludzi, które szerzą się drogą kropelkową oraz przez bezpośredni kontakt”.

– zauważył dalej dyrektor.

Ponadto zwrócił uwagę, że zwykła procedura uzdatniania i dezynfekcji wody stosowana w pływalniach publicznych zgodnych z wymaganiami rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 9 listopada 2015 r. jest wystarczająca dla zapewnienia odpowiedniej jakości mikrobiologicznej wody, w tym eliminacji SARS-CoV-2.

– podkreślił.

Dodał, że te wszystkie zasady dezynfekcji dotyczą także specjalnego typu basenów, jak whirlpoole, spa, jacuzzi, w których wymagane stężenie wolnego chloru w wodzie jest wyższe niż w wodzie typowego basenu kąpielowego (0,7-1,0 mg/l), umożliwiając eliminację cząstek omawianego wirusa z wytwarzanego w nich aerozolu wodnego.

- podsumował.

Jednocześnie jednak dyrektor NIZP-PZH wskazał na główny problem związany z rozprzestrzenianiem się zakażeń. Nie wiąże się on z jakością wody, lecz z samym przebywaniem w wymienionych obiektach, w których tak jak w pozostałej przestrzeni publicznej, istnieje ryzyko szerzenia się zakażenia drogą kropelkową.

– przypomniał dyrektor.

Zaznaczył również, że źródłem zakażenia mogą stać się też powierzchnie, na których szybko osiadają stosunkowo ciężkie wydzieliny dróg oddechowych, zawierające cząstki wirusa.

– wyjaśnił w piśmie.

Podkreślił też, że dlatego istotne jest ograniczenie liczby osób jednoczasowo przebywających w obiekcie, przestrzegania zasady dystansu społecznego oraz ścisłe stosowanie zasad higieny, w tym mycie rąk wodą i mydłem i dezynfekcja rąk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj