Nietypowy polityczny kompromis
26 maja 2011
Wygląda na to, że zamiast totalnej wojny rządu z samorządami mamy daleko
zaawansowane przygotowania do zawarcia pokoju. Znikną więc z jednej
strony złowieszcze wołania, że oto Jacek Rostowski chce grabić pieniądze
i zepchnąć Polskę na skraj inwestycyjnej zapaści. Ze strony drugiej -
rząd zgodził się zmodyfikować swoją koncepcję, zawiera kompromis,
zasiadł do stołu. Nawiasem mówiąc, być może od tego trzeba było zacząć - pisze Marcin Piasecki.