Gratuluję panu prokuratorowi, który umorzył śledztwo w sprawie nazwania przez Janusza Palikota z PO "chamem" prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Świadczy to bowiem o daleko posuniętej tolerancji pana prokuratora na obelżywe słowa.

Chciałbym empirycznie przekonać się, jak sam pan prokurator zareaguje na podobną inwektywę, choć daleko mu do urzędu głowy państwa. Wejść do jego prokuratorskiego gabinetu i powiedzieć: "Jest pan chamem" i delikatnie zamknąć za sobą drzwi. A jeśli sekretarka nie chciałaby mnie wpuścić, to poczekałbym, aż wyjdzie ze swojego pokoju na korytarz i najchętniej w obecności jego kolegów, powiedziałbym to samo - odkąd wiem, że nic mi za to nie grozi.